Przejdź do treści

Czy warto robić kurs dla wirtualnych asystentek? Kiedy nauka pomaga, a kiedy blokuje

Dwa kursy dla WA. Kurs z Canvy. Kurs z social mediów. Trzy e-booki. Pięćdziesiąt godzin tutoriali na YouTube. I zero klientów. Tak wyglądają początki pracy wielu dziewczyn w onlajnach, chociaż wcale nie muszą tak wyglądać… Sprawdź, czy warto robić kurs dla wirtualnych asystentek, jeśli już masz jeden za sobą.

Chcę Ci opowiedzieć o czymś, co widzę w naszej branży coraz częściej i co naprawdę mnie niepokoi. O dziewczynach, które uczą się od ponad roku i wciąż nie mają ani jednego klienta. I o tym, kiedy kurs dla wirtualnych asystentek naprawdę ma sens, a kiedy jest tylko wygodną wymówką, żeby nie zacząć działać.

W tym wpisie pokaże Ci:

  • kiedy kurs dla wirtualnych asystentek ma sens?

  • plan zamiast drugiego kursu dla wirtualnych asystentek,

  • jak wybrać kurs dla WA, który jest warty swojej ceny?

Drugi kurs dla wirtualnych asystentek – pułapka, w którą wpada wiele dziewczyn

Spędziłaś już setki godzin na nauce i masz mocne podstawy teoretyczne, ale jeszcze nie zdobyłaś swojego pierwszego klienta. Ciągle inwestujesz w naukę, ale bez praktyki – nie oszukujmy się – szybko zapominasz, co trzeba kliknąć i jak nazywało się to narzędzie, które polecał autor któregoś z e-booków.

Syndrom oszusta szepce: „Jeszcze nie umiesz wystarczająco dużo”, ale to nie jest prawda. Po jednym kursie dla wirtualnych asystentek jesteś już gotowa do pracy. Nie daj się zablokować perfekcjonizmowi. Nie musisz robić wszystkiego idealnie od samego początku.

Kiedy kurs dla wirtualnych asystentek ma sens?

Kurs dla wirtualnych asystentek ma sens przede wszystkim:

  • gdy zaczynasz od zera i potrzebujesz podstaw,
  • gdy chcesz nauczyć się konkretnej umiejętności do projektu,
  • gdy zmieniasz specjalizację,
  • gdy masz już praktykę i chcesz ją pogłębić.

W innych przypadkach większą wartość może mieć zdobycie pierwszego klienta i nauka w trakcie pracy.

Kiedy kolejny kurs dla WA to prokrastynacja?

Kolejny kurs dla wirtualnych asystentek jest objawem prokrastynacji, jeśli robisz go, zamiast szukać pierwszego klienta. Zakładamy, że masz już podstawową wiedzę, ale boisz się działać. Zapamiętaj jedną ważną rzecz: pewność siebie rodzi się na podstawie doświadczenia, a nie zgromadzonych certyfikatów.

Zadaj sobie jedno pytanie: „Czy bez tej wiedzy NIE MOGĘ zacząć pracować jako wirtualna asystentka?”. Jeśli odpowiedź brzmi „mogę, ale…”, to prawdopodobnie właśnie próbujesz sama siebie oszukać.

Drugi kurs dla wirtualnych asystentek da Ci więcej teorii, ale co z praktyką?

Jest ogromna różnica między wiedzą teoretyczną a praktyką. 

  1. Wiedza teoretyczna to znajomość algorytmu Instagrama, definicja content marketingu i umiejętność wymienienia dziesięciu rodzajów postów.
  2. Wiedza praktyczna to umiejętność stworzenia posta, który generuje zaangażowanie. Napisanie tekstu sprzedażowego. Radzenie sobie, gdy coś idzie nie tak.

To jak z prowadzeniem samochodu. Teoretycznie wiesz, jak jeździć. Wystarczy kręcić kierownicą i naciskać pedały, ale dopiero siadając za kółko prawdziwego auta, uczysz się parkować, radzić sobie z korkami i jeździć w deszczu.

Możesz przeczytać wszystko o prowadzeniu social mediów, ale dopiero kiedy będziesz musiała stworzyć post dla prawdziwego klienta, który ma prawdziwy biznes i prawdziwe oczekiwania, wtedy się naprawdę nauczysz.

Plan zamiast drugiego kursu dla wirtualnych asystentek

Skoro kursy nie dają pewności siebie, to co daje? Działanie, najlepiej takie według konkretnego planu.

Pierwszy tydzień – podstawy

Obejrzyj materiały edukacyjne (nasze filmy na YouTube, blog albo darmowy e-book). Stwórz swój profil WA na social mediach. Przygotuj trzy pierwsze publikacje. To Twój punkt wyjścia.

Drugi tydzień – portfolio

Stwórz pięć projektów dla wymyślonych firm. Pokaż, co potrafisz, nawet jeśli jeszcze nie masz klientów. I przygotuj swój cennik.

Trzeci tydzień – pierwsze kontakty

Wyślij dziesięć maili z ofertą. Codziennie dodawaj po pięć merytorycznych komentarzy na profilach potencjalnych klientów. Pojawiaj się w społecznościach przedsiębiorców. Nie sprzedawaj, tylko bądź pomocna i widoczna.

Czwarty tydzień – pierwsza współpraca

Dokumentuj całe pierwsze zlecenie i koniecznie zbierz feedback (bardzo Ci się przyda w przyszłości!). A jeśli nie udało Ci się znaleźć płatnego klienta, zaproponuj małą współpracę w zamian za wystawienie opinii.

Jak zdobyć pierwszego klienta jako wirtualna asystentka?

  • Przygotuj profil w social mediach i kilka przykładowych projektów,
  • stwórz portfolio wirtualnej asystentki i cennik usług,
  • skontaktuj się z potencjalnymi klientami (np. przez mail lub LinkedIn),
  • bądź aktywna w grupach dla przedsiębiorców,
  • zbierz pierwsze opinie po wykonanych zleceniach.

Jak wybrać kurs dla WA, który jest warty swojej ceny?

Skoro już wiemy, kiedy kurs ma sens, to jak wybrać taki, który faktycznie Ci pomoże? Dobry kurs dla wirtualnych asystentek ma konkretny program z jasnymi celami. Już po przeczytaniu oferty wiesz, co będziesz umieć po jego ukończeniu. W programie pojawiają się praktyczne zadania, które ktoś potem sprawdzi, i społeczność, którą możesz poprosić o pomoc. Dostajesz też możliwość zadawania pytań.

Jak wybrać dobry kurs dla wirtualnej asystentki?

Dobry kurs dla wirtualnych asystentek powinien zawierać:

  • konkretny program z jasno opisanymi umiejętnościami,
  • praktyczne zadania do wykonania,
  • możliwość zadawania pytań prowadzącemu,
  • społeczność uczestników,
  • przykłady pracy z klientami.
A co powinno Cię zaniepokoić w kursie dla wirtualnych asystentek? 
  • Ogólne hasła bez konkretów w opisie programu,
  • obietnice w stylu „ten kurs odmieni Twoje życie” bez pokazania, jak dokładnie to zrobi,
  • sama teoria bez praktyki,
  • brak jakiegokolwiek wsparcia po zakupie,
  • bardzo wysokie ceny niepoparte wartością, 
  • presja na szybką decyzję.

Jak się uczyć jako początkująca wirtualna asystentka?

Gdy już pracujesz z klientami i chcesz się doszkolić, musisz znaleźć balans. Moim zdaniem idealna proporcja to 20% nauki i 80% działania. W praktyce może to wyglądać tak: od poniedziałku do czwartku pracujesz z klientami i uczysz się w trakcie, bo każde nowe zadanie to lekcja. Piątek to dzień na naukę, analizę, planowanie, webinary i rozwój.

Ucz się tego, czego potrzebujesz teraz, a nie na zapas. Masz klienta, który chce newsletter? Ucz się MailerLite. Nie masz jeszcze klienta e-commerce? Nie ucz się Shopify. Dostałaś zapytanie o automatyzacje? Siadaj do nauki narzędzi wtedy, a nie wcześniej.

Najlepszy kurs dla wirtualnych asystentek? Pierwszy klient

Chcę, żebyś zabrała z tego artykułu jedną myśl. Najlepszy kurs dla WA to pierwszy klient. Bo uczy Cię rzeczy, których żadna teoria nie jest w stanie przekazać. Uczy Cię reagować na sytuacje, których nie ma w programie żadnego szkolenia. I buduje pewność siebie, jakiej nie da żaden certyfikat. Czy warto robić kurs dla wirtualnych asystentek? Tak – jeden, dobry, na start. A potem od razu zacznij działać i doszkalaj się wtedy, gdy masz konkretną potrzebę.

Pobierz bezpłatny ebook

Poznaj 10 praktycznych porad, które gładko wprowadzą Cię w zawód wirtualnej asystentki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *